Obraz Białorusi i Białorusinów w Polsce w świetle teorii Jeana Baudrillarda

Wykład odbył się 29 września 2016 r. na Wydziale Historyczno-Socjologicznym Uniwersytetu w Białymstoku.

Oto jego fragmenty: „Jean Baudrillard stworzył teorię symulakrów. Symulakry to hiperrzeczywiste znaki podające się za rzeczywistość. Destrukcyjny proces zamiany rzeczywistości w pustynię hiperrzeczywistości postępuje (Baudrillard J., Symulakry i symulacja, Warszawa 2005, s. 6-8).(…) Przekształcenie w swoje przeciwieństwo pozwala przetrwać w oczyszczonej formie (Baudrillard J., 2005, s. 28). Aleksandra Łukaszenkę znamy z plakatów, spotów i relacji tv jako silnego prezydenta, podkreślającego swój „mir” przyboczną ochroną, „czerwonym dywanem”, itp., autokratę, prowadzącego rządy silnej ręki. Ten wizerunek jest zaprzeczeniem faktycznego: uniżonego sługi Wladimira Putina, bezrefleksyjnie wykonującego jego polecenia. (…) Środki przekazu manipulują nami, stają się nośnikiem symulacji (Baudrillard J., 2005, s. 108). Odbudowany zamek w Mirze na zdjęciach odnajdywanych w internecie, przewodnikach i albumach, wśród przeważającej większości nieświadomych „oglądaczy” rodzi fałszywe skojarzenie doskonale odrestaurowanej lub zachowanej (sic!) średniowiecznej budowli. Być może mało wybredny turysta stojąc u bram cukierkowej mirskiej budowli nie dostrzegł by serwowanej mu iluzji średniowiecza… wszak symulakry kolonizują świat (również za naszą wschodnią granicą), a my zdajemy się tracić wyczucie w tym względzie. (…)Białoruś – mimo bliskości geograficznego położenia – znamy bardzo słabo. Zgodnie z danymi GUS w  III  kwartale  2015 r.  granicę na odcinku oddzielającym Polskę i Białoruś przekroczył nieznaczny odsetek osób migrujących przez granice naszego kraju(3,3%). Zdecydowana większość Polaków nigdy nie rozmawiała z Białorusinem, nie spacerowała ul. Sowiecką w Brześciu, nie przekroczyła bramy katedry w Grodnie, nie robiła zakupów w centrum Mińska… Myśląc, mówiąc i oceniając ten kraj, najczęściej odnosimy się do symulakru, a nie realnego bytu”.