dr Marek Kietliński

Dlaczego Białystok nie został przyłączony do odradzającej się Rzeczypospolitej Polskiej w listopadzie 1918 r. 

  11 listopada 1918 r. w Rethondes koło Compiegne został podpisany traktat rozejmowy pomiędzy Francją a Niemcami, które zgodziły się na niezwłoczne opuszczenie okupowanych terytoriów Francji, Belgii, Luksemburga, Alzacji, Lotaryngii oraz terytoriów byłego cesarstwa rosyjskiego, w tym także Królestwa Polskiego. Koniec I wojny światowej spowodował, iż państwo polskie po 123 letniej niewoli odzyskiwało swój byt niepodległy. Poczęły się tworzyć ośrodki władzy państwowej. Najstarszym zaczątkiem władz polskich była Rada Regencyjna. Skompromitowała się jednak uległością wobec władz niemieckich.

Rolę centralnego organu władzy próbował odgrywać Tymczasowy Rząd Republiki Polskiej, powołany w nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. w Lublinie, na czele którego stanął Ignacy Daszyński. 10 listopada 1918 r. z twierdzy magdeburskiej do Warszawy powrócił Józef Piłsudski. Następnego dnia stanął na czele wojska. Rada Regencyjna przekazała władzę nad podległym jej wojskiem Józefowi Piłsudskiemu. Wojska niemieckie zaczęły wycofywać się z Warszawy, część z nich została rozbrojona. Dzień później, tj. 12 listopada 1918 r. Rada Regencyjna powierzyła Piłsudskiemu misję tworzenia rządu.

11 listopada 1918 r. garnizon niemiecki w Białymstoku wypowiedział posłuszeństwo oficerom i utworzył Radę Żołnierską tzw. Soldatenrat. W Białymstoku istniał od 1917 r. Centralny Komitet Narodowy na Obwód Ziemi Białostockiej, na czele którego stali ksiądz Nawrocki i aptekarz Feliks Filipowicz. Kapitan Józef Tarasewicz i Stanisław Markiewicz ze Związku Wolnych Polaków zorganizowali Milicję Polską.

Wiadomości o rzekomo maszerujących na Białystok polskich oddziałach zbrojnych, spowodowały, iż Soldatenrat, na czele którego stanął Lewandowski (prawdopodobnie Polak z Wielkopolski służący w armii niemieckiej) zaproponował Komitetowi zawarcie umowy pokojowej. Zrealizowano to w nocy z 11 na 12 listopada, po zagwarantowaniu żołnierzom niemieckim bezpiecznego odjazdu. Także byli żołnierze I Korpusu Józefa Dowbora Muśnickiego, których kilkudziesięciu ukrywało się w Białymstoku zorganizowali się w Samoobronie. 12 listopada Lewandowski, Marian Dederko i kapitan Tylicki udali się do Warszawy, gdzie mieli odbyć rozmowy z władzami polskimi i Centralną Radą Żołnierską. Rozmawiano z pułkownikiem Henrykiem Minkiewiczem – komendantem miasta stołecznego Warszawy przy przejmowaniu miasta od Niemców. Rada zatwierdziła podpisaną umowę, a pułkownik Minkiewicz obiecał wesprzeć białostoczan dwiema kompaniami Polskiej Siły Zbrojnej z Ostrowi Mazowieckiej.

Członkowie Polskiej Organizacji Wojskowej i uczniowie szkół średnich pod kierownictwem nauczyciela Tuśkiewicza zaproponowali pomoc Samoobronie. Na czele Samoobrony stanęli oficerowie polscy. 12 listopada Samoobrona rozpoczęła działania. Uczniowie pod komendą Tuśkiewicza utworzyli oddział w sile 50 ludzi i objęli posterunki na dworcu, przy składach i ważniejszych gmachach Białegostoku. Niemcy nie podjęli przeciwdziałań.

13 listopada 1918 r. powróciła polska delegacja z Warszawy. Przywiozła ze stolicy wieści, iż za parę godzin nadejdą posiłki w sile 700 bagnetów. Następnego dnia dowództwo niemieckie przystąpiło do energicznych działań. Rozwiązało białostocką Radę Żołnierską. Na jej miejsce powołało inną, ale już spośród oficerów. Rada po otrzymaniu pomocy z Wilna i Grodna zerwała zawartą z Polakami umowę. Niemcy nie wpuścili do miasta dwóch kompanii kapitana Targońskiego, które przybyły z Ostrowi Mazowieckiej. Oddziały te cofnęły się do Łap. Samoobrona została rozbrojona. Niemcy przejęli w Białymstoku pełnię władzy, a okoliczne miejscowości spacyfikowali. Dowództwo niemieckie całą swą energię skoncentrowało na utrzymaniu linii kolejowej wiodącej z Kowla przez Brześć – Białystok – Grajewo do Prus Wschodnich. Formacje ubezpieczające tę linię – III korpus rezerwowy i Inspekcję Etapów „Bug” podporządkowano 15 listopada Grupie Operacyjnej „Kijów”. Przez Białystok rozpoczęła odwrót z Ukrainy wielka armia niemiecka. Miasto było najważniejszą stacją przeładunkową. Zatrzymywały się tu pociągi z Brześcia, zaś jadące z północy i wschodu zmieniały kierunek jazdy. Przybyło wiele oddziałów wojskowych, często zdemoralizowanych, dających się we znaki mieszkańcom Białegostoku. Dochodziło do bójek pijanych żołnierzy, wojsko zaczęło okradać spokojnych obywateli.

18 listopada 1918 r. podpisano w Łukowie polsko-niemieckie porozumienie o linii demarkacyjnej, która przebiegała przez miejscowości: Wisznice – Międzyrzec – Łosice – Mielnik – Siemiatycze – Łapy. Białystok nadal pozostawał w okręgu administracyjnym Białystok – Grodno. Obejmował on obszar o powierzchni ponad 26 tys. kilometrów kwadratowych, zamieszkały był przez około 712 tys. mieszkańców. Niemcy nadal za wszelką cenę chcieli utrzymać linię kolejową z Kowla przez Brześć – Białystok – Grajewo do Prus Wschodnich. Władze niemieckie starały się izolować ludność okupowanych obszarów od nowo powstającego państwa polskiego. Tymczasową granicę wschodnią odrodzonej Polski miały ubezpieczać: Dywizja Litewsko – Białoruska generała Wacława Iwaszkiewicza i organizowana w Białej Podlaskiej Dywizja Podlaska generała Antoniego Lisowskiego. Ponadto polskie oddziały obserwowały odwrót wojsk niemieckich.
Pod koniec listopada 1918 r. Komenda Naczelna Polskiej Organizacji Wojskowej wysłała z Łomży „ekspedycję na Białystok”. Oddział Kazimierza Wyszyńskiego dotarł do Jeżewa nad Narwią, gdzie w nocy z 23 na 24 listopada został zaatakowany przez Niemców, którzy przyjechali samochodami z Białegostoku. Atak odparto. Niemcy powtórzyli natarcie nad ranem, lecz i tym razem zostali odrzuceni. 27 listopada nadszedł rozkaz z Komendy Naczelnej POW wzbraniający wszelkich akcji zaczepnych wobec Niemców. Spowodowane to było podpisaniem przez Naczelne Dowództwo Wojska Polskiego i Polską Organizację Wojskową porozumienia z Niemiecką Radą Żołnierską w Brześciu. Porozumienie to, oparte na wzajemnym kompromisie, miało doniosłe znaczenie. Przecięcie czy też nawet tylko zagrożenie przez Polaków linii kolejowej Brześć – Białystok – Grajewo (Polacy zajęli Grajewo) wyprowadziło dowództwo niemieckie z równowagi i skłoniło do forsowania koncepcji przejazdu wojsk niemieckich przez centralną Polskę. Szef sztabu Ober - Ostu generał Max Hoffman wysłał depeszę do władz polskich z żądaniem oddania do jego dyspozycji linii kolejowej Grodno – Warszawa – Skalmierzyce oraz Brześć – Warszawa – Częstochowa. Niemcy żądali także obsadzenia linii kolejowych aż do chwili całkowitego ukończenia ewakuacji. Żądania takie równały się prawie ponownej okupacji całego kraju. W tej sytuacji Józef Piłsudski zagwarantował Niemcom nieskrępowany przejazd przez Białystok i Grajewo do Prus Wschodnich. Należy tu też podkreślić, iż dowództwo niemieckie miało na wschodzie w swej dyspozycji około 59 dywizji. Niemcy w zamian zrezygnowali z przejazdu przez centralną Polskę. 

Tymczasem tereny opuszczane przez Niemców zajmowała Armia Czerwona, która już pod koniec listopada 1918 r. rozpoczęła marsz na zachód. Narastające rozprzężenie w niemieckich oddziałach, których żołnierze woleli porozumiewać się z bolszewikami niż z nimi walczyć rozzuchwalało tych ostatnich. Niemcy też przekazywali Rosjanom uzbrojenie. Oddziały bolszewickie do końca 1918 r. zajęły znaczne obszary Białorusi i Litwy. W dalszej perspektywie planowali opanowanie terenów aż do rzeki Bug. Józef Piłsudski zdawał sobie sprawę, iż dojdzie do konfrontacji pomiędzy odrodzoną Polską, a Rosją rządzoną przez komunistów z Leninem na czele. Początkowo dowództwo niemieckie nie wyrażało zgody na przemarsz oddziałów polskich na Litwę i Białoruś przez okupowane prze siebie obszary. W związku z tym podjęto kolejne rozmowy, które toczyły się w Grodnie i Białymstoku na przełomie 1918 i 1919 r. Zakończone one zostały podpisaniem 5 lutego 1919 r. umowy w Białymstoku. Ze strony polskiej sygnowali ją dr Ludwik Kolankowski i kapitan Janusz Gąsiorowski, mający pełnomocnictwo Leona Wasilewskiego - ministra spraw zagranicznych Rzeczypospolitej Polskiej, a także obecni porucznik Helebrandt oraz Ignacy Mrozowski, ze strony niemieckiej dr Manfred Bühlmann pełnomocnik rządu niemieckiego oraz obecni oficerowie pułkownik Mohs, porucznik Ruoff, porucznik Modler. Umowę podpisaną w dwóch egzemplarzach zredagowano po niemiecku. Uregulowano w niej warunki odwrotu wojsk niemieckich. Umowa ustalała prowizoryczną niemiecko – polską linię demarkacyjną, która przebiegała na północ od Osowca i Grajewa. Powiat bielski został podzielony, ale powiaty augustowski i suwalski nadal pozostawały w rękach niemieckich. Niemcy umożliwili oddziałom polskim przemarsz przeciwko Armii Czerwonej przez Białystok, Grodno, Wołkowysk. W pierwszym rzucie Polacy mogli wysłać 10 batalionów (po 800 ludzi każdy), dwa szwadrony kawalerii i 4 działa. Niemcy wyrazili również zgodę na to, żeby Naczelne Dowództwo Wojsk Polskich skorzystało do celów transportowych z linii kolejowych: Łapy – Białystok – Grodno oraz Łomża – Bielsk – Wołkowysk.

Aby zapobiec ewentualnym potyczkom pomiędzy żołnierzami obu armii postanowiono powołać po dwóch oficerów łącznikowych polskich w Białymstoku (misję tę powierzono kapitanowi Januszowi Gąsiorowskiemu), Grodnie, Brześciu Litewskim i Wołkowysku. W Białymstoku, Grodnie i Brześciu Litewskim powołane zostały komisariaty rządu Rzeczypospolitej Polskiej. Cztery wymienione powyżej miasta przechodziły pod zarząd polskich władz wojskowych i cywilnych. 
W tym czasie przybył do Białegostoku komisarz rządu polskiego Ignacy Mrozowski. Zaakceptował on utworzony jeszcze w czasie okupacji niemieckiej Tymczasowy Komitet Miejski (składający się z 16 miejscowych obywateli, w tym 6 Polaków), na czele którego stanął Józef Puchalski. Sytuacja TKM była jednak trudna. Niemcy bowiem wywieźli całe archiwum, pozostawiając także pustą kasę miejską. Ponadto pogłębiał się rozkład organizacyjny niemieckich władz wojskowych, zdemoralizowane grupy żołnierzy włóczyły się po mieście. Ożywiła się propaganda komunistyczna. Na murach Białegostoku pojawiały się polskie odezwy wojskowe przywożone z Łap. Mieszkańcy Białegostoku oczekiwali na przybycie żołnierzy polskich stacjonujących w Łapach. Uregulowano w umowie przepisy ruchu pociągów pomiędzy stacjami: Łapy – Białystok – Sokółka – Grodno - Wołkowysk. W Białymstoku miała rozpocząć działalność polska wojskowa dyrekcja kolei litewskich. Między Białymstokiem a Łapami uruchomione zostało regularne połączenie kolejowe dla ludności cywilnej. Dopiero 19 lutego 1919 r. do Białegostoku wkroczyły oddziały polskie, ale to już inna historia.

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.