Stulecie odzyskania niepodległości na Litwie

Rok 2018 to nie tylko stulecie odzyskania niepodległości przez Polskę. To również celebracja podpisania aktu niepodległości Litwy w 1918 roku. O jej szczegółach dowiedzą się Państwo w niniejszej publikacji autorstwa profesora Krzysztofa Buchowskiego.

Litewski ruch narodowy narodził się na przełomie XIX i XX w. Przed wybuchem pierwszej wojny światowej stosunki polsko-litewskie pozostawały napięte, chociaż nie przybrały wówczas jeszcze formy otwartego konfliktu. Powodem antagonizmu były coraz wyraźniejsze sprzeczności miedzy kierunkiem rozwoju litewskiego ruchu, a oczekiwaniami Polaków mieszkających na Litwie. Litewskie dążenia obracały się przeciwko dominacji polskości w życiu kulturalnym i politycznym kraju. Mimo że Litwini stanowili niewielki odsetek mieszkańców Wilna, to litewski ruch narodowy koncentrował się w tym mieście, traktowanym jako historyczna stolica kraju. Na fali wydarzeń rewolucyjnych w 1905 r. Litwini po raz pierwszy zażądali autonomii narodowej w ramach rosyjskiego cesarstwa. Jednocześnie ruch litewski ostro odseparował się wówczas od polskości.

Ewakuacja

Po wybuchu wojny w 1914 r. Litwini pragnąc pozyskać rosyjską przychylność manifestacyjnie lojalność wobec caratu. W 1915 r. w wyniku niemieckiej ofensywy wojska i administracja rosyjska zostały wyparte z ziem litewskich. W głąb Rosji ewakuowano blisko 200 tys. mieszkańców, w tym wielu aktywnych działaczy narodowych. W Wilnie pozostała grupa aktywistów skupiona wokół Jonasa Basanavičiusa i Antanasa Smetony.

Na okupowanych ziemiach Niemcy powołali osobną jednostkę administracyjną, tzw. Ober-Ost, pozostającą pod kontrolą dowództwa armii. W pierwszym okresie okupacji mogło się wydawać, że to Polacy cieszyli się względami Niemców, którzy Litwinów nawet nie dostrzegali. Mimo okupacyjnych ograniczeń w zwłaszcza w Wilnie żywiołowo rozwijały się polskie inicjatywy kulturalne i społeczne. W pewnym momencie niemiecka polityka na Litwie zaczęła zmierzać jednak w innym kierunku. W 1916 r. w Berlinie zadecydowano o potrzebie zaktywizowania „wyzwolonych” od Rosji narodów Europy Wschodniej. Dalekosiężnym celem było trwałe zakorzenienie niemieckich wpływów w regionie. Jednym z owoców tej koncepcji stał się tzw. Akt 5 listopada, powołujący Królestwo Polskie, nominalnie samodzielne i rządzone przez samych Polaków państwo ze stolicą w Warszawie, w praktyce twór całkowicie zależny od okupantów. Akt 5 listopada wywołał nadzieję na zrealizowanie podobnego scenariusza na Litwie. Litwinów poważnie zaniepokoiła jednak perspektywa oddania zarządu kraju w ręce Polaków oraz intensywne polskie starania o połączenie Litwy z Królestwem Polskim. Jeszcze w grudniu 1916 r. Litewscy działacze złożyli władzom w Berlinie memoriał, w którym postulowali odbudowę Wielkiego Księstwa Litewskiego ze stolicą w Wilnie. Przekonywali również, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie pozbawienie Polaków politycznego znaczenia w tym państwie.

Postulaty ruchu litewskiego

Niemieckie władze zainteresowały się ruchem litewskim i jego postulatami dopiero na początku 1917 r. Impulsem była rewolucja lutowa i obalenie caratu w Rosji. Nowe rosyjskie władze nie szczędziły zapewnień o sprzyjaniu idei ograniczonej samodzielności narodów tradycyjnie zamieszkujących imperium. Zakładano, że po zwycięskiej wojnie ziemie znajdujące się aktualnie pod niemiecką okupacją powrócą pod rosyjski polityczny patronat. W tych okolicznościach zaaktywizowały się środowiska Litwinów przebywających w Rosji. Ich postulaty szły jednak coraz dalej. Zaczęto coraz śmielej domagać się suwerenności Litwy. W okupowanym kraju grupa skupiona wokół Antanasa Smetony wykorzystała wieści z napływające z Rosji jako kartę przetargową w kontaktach z Berlinem. Przekonywano, że władze niemieckie mają szansę przelicytować rosyjskie propozycje. Mogą pozyskać Litwinów i związać ich z Cesarstwem Niemieckim. W rzeczywistości nie chodziło o zastąpienie dominacji rosyjskiej niemiecką, a jedynie zachęcenie okupantów do podjęcia kroków, które mogły zaowocować dowartościowaniem ruchu litewskiego.

Niemcy działali mając na uwadze przede wszystkim własne interesy. W kwietniu 1917 r. ostatecznie zdecydowali, że nie należy dodatkowo wzmacniać Polaków poprzez oddawanie w ich ręce administracji na Litwie. Ziemie litewskie miały od tej chwili na trwałe pozostać pod niemiecką władzą. W celu realizacji planu postanowiono wykorzystać ambicje Litwinów. Przedstawiono im propozycję stworzenia zalążków lokalnej administracji według wzoru stworzonego wcześniej dla Polaków w Królestwie Polskim.

Współpraca z Niemcami

Zanim działacze litewscy przyjęły ofertę okupantów poprosiły o zgodę na zwołanie konferencji z udziałem delegatów z całego kraju. W jej trakcie zamierzano wypracować program działania. Litwini doskonale zdawali sobie sprawę ze szczupłości własnych sił. Niepokoił wzrost aktywności i nastrojów polskich mieszkańców Litwy, coraz dobitniej manifestujących patriotyzm i chęć przywrócenia związku z Polską. Aktywiści litewscy nie zamierzali jednak rezygnować z dążenia do podstawowego celu, którym było reaktywowanie i umacnianie etnicznej litewskości na historycznych ziemiach dawnego państwa, zwłaszcza w jego stolicy. Koncentrowanie własnej akcji w zdominowanym przez Polaków Wilnie traktowali jak rodzaj narodowego posłannictwa. W oczach Litwinów jedynym rozsądnym wyjściem było więc skorzystanie z niemieckiej propozycji. Oparcie się na Niemcach nie wynikało z zaślepienia czy zaprzedania okupantom, było raczej skutkiem głębokiego przeświadczenia, że nadrzędny cel uświęca środki. Decyzja odzwierciedlała poczucie taktycznego realizmu w obliczu polskiej przewagi. Tylko kolaboracja rodziła nadzieję na urzeczywistnienie marzeń o niepodległości. Inna sprawa, że dalsze litewskie posunięcia doraźnie zbiegały się z oczekiwaniami okupantów, którzy długo nie pozostawiali Litwinom nawet złudzenia swobody.

Konferencja z udziałem ponad dwustu imiennie zaproszonych delegatów pod przewodnictwem Smetony obradowała we wrześniu 1917 r. w wileńskim teatrze na Pohulance. Zadecydowano o przyjęciu niemieckiej oferty i stworzeniu Litewskiej Rady Państwowej (tzw. Taryby). Na jej czele również stanął Smetona. W zamierzeniach Litwinów Taryba miała pełnić funkcję tymczasowego organu wykonawczego, do czasu zwołania Sejmu Ustawodawczego. W grudniu 1917 r. Taryba wydała oświadczenie proklamujące zamiar odbudowania niezależnego państwa, pozostającego jednak w ścisłym związku z Niemcami. Ogłoszono również o chęci uwolnienia się od państwowej łączności z innymi narodami (w domyśle – Polakami i Rosjanami). Przyszłą Litwę postrzegano wyłącznie jako państwo etnicznych Litwinów. Korzystając z niemieckiego przyzwolenia Taryba rozpoczęła budowę własnych struktur administracyjnych.

Zdj. FUMIGRAPHIK Photographist

Walka o niezależność

Litwini nie zamierzali jednak całkowicie zdawać się na łaskę okupantów. W Tarybie uaktywniła się grupa działaczy dążących do poszerzania niezależności. Coraz bardziej doskwierała pozycja petenta w relacjach z niemieckimi władzami wojskowymi. W pierwszych tygodniach 1918 r. czarę goryczy przelało zawarcie przez Niemcy i Austro-Węgry układu pokojowego z rządzoną przez bolszewików Rosją. Litwini uznali, że niemiecki patron jednostronnie i bez konsultacji zadecydował o przyszłości ich kraju. Taryba uznała zatem, że o kontynuowaniu współpracy na dotychczasowych zasadach nie może być mowy. Na fali patriotycznego uniesienia 16 lutego 1918 r. ogłoszono w Wilnie akt całkowitej niepodległości Litwy, w którym nie wspomniano o państwowym związku z Niemcami. Dokument podpisało dwudziestu sygnatariuszy, wśród nich Basanavičius, Smetona oraz Stanisław Narutowicz. Ten ostatni był starszym bratem późniejszego pierwszego prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. W rzeczywistości droga do suwerenności Litwy była jeszcze długa i skomplikowana. Na skutek bezpardonowej reakcji niemieckich władz szybko trzeba było wycofać się z maksymalistycznych planów. Na żądanie Berlina Taryba zaproponowała zatem stworzenie unii personalnej Litwy z Niemcami. Opracowała projekt ustroju państwa jako monarchii konstytucyjnej. Na litewskim tronie miał zasiąść jeden z niemieckich książąt. Niemcy w zasadzie skłonni byli zaakceptować podobne rozwiązanie, nadal konsekwentnie hamowali jednak wszelkie rzeczywiste przejawy niezależności litewskich organów władzy.

Jeszcze latem 1918 r. wydawało się, że niemieckie koncepcje panowania we wschodniej i środkowej Europie święciły tryumfy. Zmianę sytuacji przyniosła dopiero przegrana armii niemieckiej na froncie zachodnim. Jesienią 1918 r. stało się jasne, że niebawem nastąpi koniec okupacji. W tych warunkach Taryba przejawiała coraz większą niezależność. W październiku Niemcy zgodzili się na powołanie tymczasowego rządu sformowanego przez Tarybę. Na czele gabinetu, utworzonego ostatecznie w listopadzie, stanął Augustinas Voldemaras. Wobec rozwoju sytuacji międzynarodowej nie było już w tym czasie mowy o zachowaniu ścisłego związku z Niemcami. Jednakże nowy rząd zdawał sobie sprawę z konieczności doraźnego opierania się na dotychczasowym sojuszniku. Za główne zagrożenie Taryba uznała bowiem Polaków i rosyjskich bolszewików. Takie rozwiązanie odpowiadało również stronie niemieckiej.

Deklaracja niepodległości

Pod niemieckim patronatem umacniała się litewska państwowość. Już na przełomie 1918 i 1919 r. litewska władza stanęła przed nowymi wyznaniami: zagrożeniem bolszewickim i narastającym konfliktem z odradzającą się Polską. Jednak również relacje z oddziałami niemieckimi nie zawsze układały się po myśli strony litewskiej. Niemcy ostatecznie opuścili ziemie litewskie dopiero w sierpniu 1919 r. W następnych latach mimo wielu przeszkód Litwinom udało się obronić i umocnić niepodległość. W międzywojennym państwie litewskim uznano, że deklaracja z 16 lutego 1918 r. zapoczątkowała rzeczywistą wolność. Wydarzeniu nadano symbolicznego znaczenia ustanawiając święto odrodzenia państwa. W czasach sowieckich obchody święta niepodległości były zakazane. Powrócono do celebrowania rocznicy już po odzyskaniu przez Litwę wolności na początku lat dziewięćdziesiątych XX w.

Prawdopodobnie istniało kilka wersji aktu z 16 lutego 1918 r. Wiadomo, że jedna była przechowywana w archiwum prezydenckim w Kownie. Później jednak zaginęła. Przez lata znano jedynie fotograficzne reprodukcje. Niedawno jedno z litewskich przedsiębiorstw zaoferowało wysoką nagrodę za odzyskanie dokumentu. Dopiero wiosną 2017 r. litewski historyk odnalazł jeden z egzemplarzy w niemieckim archiwum dyplomatycznym. Prawdopodobnie była to to wersja przekazana władzom niemieckim jeszcze w 1918 r. Na mocy litewsko-niemieckiej umowy dokument wypożyczono. W styczniu 2018 r. został przewieziony do Wilna, gdzie ma uświetnić obchody stulecia niepodległości.

 

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP.